W skrócie
- Sąd Rejonowy w Tarnowie uchylił 8 września 2026 r. obowiązek zwrotu ponad 45 tys. zł zasiłków i 32 tys. zł odsetek, który ZUS nałożył na przedsiębiorczynię.
- Według sądu zasiłek wypłacony w zawyżonej wysokości nie jest automatycznie świadczeniem nienależnie pobranym. Żądanie zwrotu wymaga wykazania jednej z przesłanek z art. 84 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
- Na korzyść przedsiębiorczyni przemawiały wcześniejsze kontrole ZUS bez zastrzeżeń i informacja o granicach podstawy składek, którą uzyskała w zakładzie.
- Od decyzji o zwrocie zasiłku odwołanie składa się w ZUS w terminie miesiąca od jej doręczenia.
Przedsiębiorczyni nie musi oddawać do ZUS ponad 45 tys. zł zasiłków i 32 tys. zł odsetek. Sąd Rejonowy w Tarnowie uwzględnił 8 września 2026 r. w całości jej odwołanie od decyzji o zwrocie zasiłku chorobowego, macierzyńskiego i opiekuńczego. W sprawie uczestniczył Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, który opisał wyrok w komunikacie z 12 października. Rzecznik nie podał, czy wyrok jest prawomocny.
Skąd wziął się dług
Spór dotyczył zasiłków wypłaconych za okresy z lat 2017–2019. Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z 5 listopada 2025 r. potwierdził, że przedsiębiorczyni podlegała ubezpieczeniom społecznym, ale obniżył podstawę wymiaru jej składek za marzec 2017 r. Od tej podstawy zależy wysokość zasiłków, więc ZUS przeliczył je na nowo i decyzją z 26 lutego 2026 r. zażądał zwrotu różnicy. Odsetki są tak wysokie, bo od nienależnych świadczeń nalicza się je od dnia następującego po dniu wypłaty (art. 84 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), a tu chodziło o pieniądze wypłacone kilka lat wcześniej.
Zawyżony zasiłek to jeszcze nie zasiłek nienależny
Sąd rejonowy nie oceniał ponownie podstawy wymiaru składek. Badał wyłącznie to, czy przedsiębiorczyni musi oddać pieniądze. Wyjaśnił, że świadczenie wypłacone w zawyżonej wysokości nie staje się przez to automatycznie świadczeniem nienależnie pobranym. Ustawa wymienia trzy sytuacje, w których tak jest (art. 84 ust. 2):
- świadczenie wypłacono mimo okoliczności, które powodują ustanie prawa do niego albo wstrzymanie wypłaty, a pobierający był pouczony o braku prawa do świadczenia,
- świadczenie przyznano lub wypłacono na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania ZUS w błąd,
- ubezpieczony w czasie zwolnienia lekarskiego pracował zarobkowo albo wykorzystywał zwolnienie niezgodnie z jego celem.
Według sądu żądanie zwrotu wymaga wykazania jednej z tych przesłanek, a ZUS tego nie zrobił. Nie wykazał, że przedsiębiorczyni została pouczona o braku prawa do zasiłków w wysokości liczonej od zadeklarowanej podstawy. Sąd nie stwierdził też, by świadomie wprowadziła ZUS w błąd. Uznał więc, że nie zostały spełnione przesłanki z pkt 1 ani pkt 2.
Co przekonało sąd
Duże znaczenie miało wcześniejsze postępowanie samego ZUS. Zakład skontrolował działalność przedsiębiorczyni w 2017 r. i sprawdzał, jak wykorzystuje zwolnienia lekarskie. Żadna z kontroli nie wykazała nieprawidłowości, a ZUS dalej wypłacał świadczenia. Sąd uznał, że przedsiębiorczyni miała uzasadnione podstawy sądzić, że dostaje je prawidłowo. Uwzględnił również, że zanim zadeklarowała podstawę składek, uzyskała w ZUS informację o dopuszczalnych granicach jej wysokości.
Rzecznik MŚP Agnieszka Majewska podsumowała, że przeliczenie zasiłku po latach nie wystarcza do obciążenia przedsiębiorcy obowiązkiem zwrotu. Trzeba zbadać przesłanki ustawowe i to, co ubezpieczony wiedział, gdy otrzymywał świadczenia.
Co zrobić po decyzji o zwrocie zasiłku
Od decyzji ZUS przysługuje odwołanie do sądu (art. 83 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Składa się je na piśmie do oddziału ZUS, który wydał decyzję, w terminie miesiąca od jej doręczenia (art. 477⁹ § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). ZUS przekazuje odwołanie do sądu, ale jeśli uzna je w całości za słuszne, może sam zmienić albo uchylić decyzję (art. 477⁹ § 2).
Rzecznik radzi, by w podobnych sporach przejrzeć pouczenia otrzymane od ZUS, wyniki wcześniejszych kontroli i informacje uzyskane w zakładzie. Każdą sprawę ocenia się jednak według jej własnych okoliczności.
Kto nie kwestionuje samego obowiązku zwrotu, może prosić o ulgę. ZUS może odstąpić od żądania zwrotu w całości lub w części, odroczyć termin płatności albo rozłożyć należność na raty, jeśli zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności (art. 84 ust. 8). Od kwot rozłożonych na raty lub odroczonych nie nalicza się odsetek od dnia wpływu wniosku (art. 84 ust. 8a). O tym, co zrobić, gdy ZUS w ogóle nie wydaje decyzji, pisaliśmy w tekście o bezczynności ZUS.